Dziś na wycieraczce znalazłam list. Polecony. Z odklejonymi tymi naklejkami, co to się na potwierdzeniu przykleja. Byłam w domu, nikt nie dzwonił. W tamtym tygodniu trzy przesyłki były związane gumką i powieszone na klamce. Też byłam w domu.
W tamtym roku wiele przesyłek zastawałam na wycieraczce, po powrocie skądś. Kilka przesyłek nie dochodziło wcale. Czy rejestrowanych, nie wiem, nagrody w konkursach, więc nie zawsze mam numer przesyłki. W tym roku nie doszły już dwie.
Nadmienię, że mamy skrzynkę na listy. I nieogrodzoną posesję.
Jutro idę na pocztę zapytać, kto podpisał odbiór przesyłki poleconej.